Toruń w książce [21]

Tak, jak książkowym hitem jesieni był album ze zdjęciami Andrzeja Kamińskiego pt. Toruń w obiektywie fotoreportera 1960-2000,  tak hitem zimowym, choć zima dopiero się rozpoczyna jest, długo przeze mnie oczekiwana książka Katarzyny Kluczwajd pt. Toruń, którego nie ma. Czekałem długo, ale było warto i, jak zwykle w przypadku publikacji Pani Katarzyny, nie zawiodłem się.

Toruń nieobecny, nieistniejący to nie jest nowy temat, także jeśli chodzi o książki. by wspomnieć publikację Zygmunta Kruszelnickiego pt. Toruń nie istniejący z 1987 roku. Jednakże, od tego czasu zmieniło się w Toruniu dużo, by nie powiedzieć i napisać – bardzo dużo: Toruń, który już nie istnieje to nie tylko średniowieczne obwarowania miejskie czy dawne pomniki (np. Ottona von Bismarcka), ale także wiele zabudowań Elany, basen na Jordankach, rzeźnia miejska czy dworzec autobusowy z 1938 roku. Inne budynki czy miejsca zmieniły swoje przeznaczenie (np. Pomorska Rozgłośnia Polskiego Radia to dziś mieszkania), a także wygląd (np. Fabryka Obwodów Drukowanych Toral to dziś Hotel Filmar). Publikacja liczy 144, bogato ilustrowane strony, na których znajdziemy zarówno zdjęcia znane z innych wydawnictw, czy internetu, ale wiele zobaczymy na pewno po raz pierwszy. Zaletą książki jest także jej wielotematyczność, czyli to, że Autorka nie skoncentrowała się jedynie na nieistniejących budynkach czy pomnikach, ale zobaczymy także obiekty sportowe (kort tenisowy na Bydgoskim Przedmieściu), czy stacje benzynowe. Może trochę szkoda, że nie pojawiły się wszystkie nieistniejące średniowieczne bramy i baszty oraz domy – te z muru pruskiego, ale to na pewno tak obszerny temat, że wymaga osobnej publikacji. Jedyna drobna uwaga dotyczy zastosowania dwóch języków w książce – obok polskiego mamy także niemiecki. Nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania – można po prostu wydrukować osobne, niemieckojęzyczne wydanie, a wolne miejsce w druku wykorzystać na zdjęcia współczesne, aktualne opisywanych miejsc. Nie wpływa to jednak wcale na odbiór książki, która stanowi bardzo ważną pozycję w mojej toruńskiej biblioteczce. Polecam!

  • Katarzyna Kluczwajd
  • Toruń, którego nie ma
  • Wydawnictwo Księży Młyn
  • Łódź 2017
  • ISBN 978-83-7729-333-1
  • 144 s.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.