Toruń w książce [12]

Dzisiejszy wpis nie mógł być inny. Od momentu, kiedy nabyłem tę książkę wiedziałem, że będzie bohaterką jednego z najbliższych wpisów. Ale zacznijmy od początku.

W ubiegłą sobotę, 28.11.2015 miałem ogromną przyjemność uczestniczyć w niezwykle interesującej konferencji z cyklu z cyklu ZABYTKI TORUŃSKIE MŁODSZEGO POKOLENIA, tym razem poświęconej modernizmowi – architekturze miasta 1920-1989. Nie o konferencji – choć może poświęcę jej także oddzielny wpis – będzie dziś mowa. Tuż przed nią miałem bowiem możliwość zakupu książki, będącej drukowanym efektem poprzedniej, majowej konferencji ze wspomnianego cyklu, wówczas poświęconej budownictwu szkieletowemu w Toruniu.

To publikacja niezwykła, bo przedstawiająca w sposób bardzo szeroki problem tzw. muru pruskiego, traktowanego w Toruniu – niestety – jako nielubiane dziedzictwo. Na ponad 140 stronach można nareszcie i przeczytać i obejrzeć – na wielu, naprawdę wielu zdjęciach – o toruńskim budownictwie szkieletowym – tym istniejącym, i tym umarłym; mieszkaniowym, wojskowym, dworcowym. Znajdziemy tu informacje ogólne o murze pruskim Grodu Kopernika, ale także szersze historie wybranych obiektów; dowiemy o się o murze pruskim w sieci internetowej, czy obejrzymy zdjęcia pruskomurowych obiektów wykonane przez uczestników Toruńskich Spacerów Fotograficznych. Poszczególne rozdziały – jak na materiał pokonferencyjny przystało – odzwierciedlają wygłoszone wówczas referaty tak znakomitych znawców tematu, jak Magdalena Olszta-Bloch, Jacek Bloch, Henryk Ratajczak, Anna Zglińska, czy Szymon Spandowski. Jest też niezwykła opowieść o działaniu człowieka (Wojciecha Koczorowskiego), który podjął się trudu remontu domu szkieletowego – ten rozdział obala mit, jakoby domy z muru pruskiego posiadały same wady kwalifikujące je wyłącznie do rozbiórki. Całość swym słowem i redakcją spięła Katarzyna Kluczwajd.

Przed wspomnianą konferencją 28.11.2015 byłem chyba pierwszą osobą, która kupiła książkę pt. „Budownictwo szkieletowe w Toruniu: pruski mur – nielubiane dziedzictwo”. I dobrze zrobiłem, bo wszystkie egzemplarze rozeszły się w tempie iście ekspresowym! Oczywiście, są nadal dostępne – gorąco zachęcam do kupna; w mojej biblioteczce to jedna z najważniejszych pozycji!

001

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.